przyjemności oszczędności -

Przegląd

niedziela, 18 października 2009
Z wielką przyjemnością donoszę, że rodzina Frugalistów nieustająco się powiększa - tym razem dołączyła do nas frugalesse_z_przekonania ze swoim blogiem czyli o finansach kobiecą ręką. Powodzenia!

A oprócz blogosfery także sporo ciekawych artykułów do poczytania, jak chociażby materiał na temat tego, , które banki obdarzamy największym zaufaniem. Zaskakująca lektura.

A jak już jesteśmy przy zaskoczeniach, to aby ich uniknąć warto zapoznać z artykułem objaśniającym czym jest osławiony BIK czyli Biuro Informacji Kredytowej i jak uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek z nim związanych.
A planując zakupy w delikatesach dobrze jest wcześniej przejrzeć
barometr cen, aby móc odpowiednio wybrać.

A na koniec kolejna odsłona tematu rzeki czyli
jak nauczyć dziecko dobrego gospodarowania pieniędzmi, tym razem rady portalu w-spodnicy.pl

Pozdrawiam!

Frugalistka
niedziela, 11 października 2009

Kontynuując "nową świecką tradycję" dzisiaj niedzielnych przeglądów ciąg dalszy.

Na początek o ekonomicznej wiedzy Polaków a raczej o jej przerażającym braku. Okazuje się bowiem, że aż 62% z nas twierdzi, że o finansach wie niewiele, a 77% nigdy nie zapisuje swoich wydatków. Generalnie wolimy wydawać niż oszczędzać Tyle o badaniach.


Z blogowych wpisów polecam materiał Frugala na  jakże aktualny temat czyli finansowe zapasy na zimę . A gdyby przeszło Wam przez myśl, żeby może dla podreperowania domowego budżetu zaciągnąć jakiś kredyt, to zdecydowanie warto przeczytać materiał w blogu Finanse Domowe i dowiedzieć się, na jaką kwotę możemy się zadłużyć.

Przyjemnej lektury!


niedziela, 04 października 2009

Niedzielne przeglądy powoli zaczynają wchodzić mi w krew, a biorąc pod uwagę fakt, że i czas dzisiaj jakby przecieka mi przez palce, pozwolę sobie wyręczyć się niewyczerpanymi zasobami internetu.

Bardzo ciekawy temat, a mianowicie kwestię swoistego "funduszu awaryjnego" czyli takiej zamrożonej rezerwy na wypadek zdarzeń losowych, poruszył na swoim blogu Frugal.

Już kiedyś była tutaj o tym mowa, więc teraz przypomnę jedynie w telegraficznym skrócie. ;-) Zainteresowanym proponuję moje wcześniejsze wpisy, w których rzecz przedstawiona jest dużo bardziej szczegółowo. A znaleźć je można TUTAJ i TUTAJ

A więc...
Osiąganie niezależności finansowej składa się z czterech podstawowych etapów, a mianowicie:
1) Cele finansowe - czyli przemyślenie i oznaczenie sobie wyznaczników, które będą nas motywowały i jednocześnie pokazywały jak daleko zaszliśmy na frugalistycznej drodze. Przy czym dla każdego celem może być co innego, ważne jednak, aby cel był możliwie precyzyjny i możliwy do osiągnięcia (a przy tym weryfikowalny). Ciekawie opisaną kwestię wyznaczania celów można przeczytać np. na blogu Finanse domowe

2) Osłona/poduszka finansowa - to właśnie ten wspomniany już tutaj fundusz awaryjny czyli pieniądze, które poratują w przypadku utraty pracy, kraksy samochodowej czy innego zdarzenia losowego. W zależności od naszych wydatków i naszego poczucia bezpieczeństwa, środki te powinny stanowić od od 3-krotności naszych miesięcznych wydatków. Przy czym owe 3 miesiące uznaje się tutaj za minimum.

3) Zabezpieczenie finansowe - to środki, których zgromadzenie pozwoliłoby nam żyć na dotychczasowym poziomie wyłącznie z procentów od zgromadzonej kwoty. Oblicza się ją (ową kwotę) bardzo prostym sposobem, mianowicie mnożąc miesięczne wydatki razy 150. np. po przyjęciu, że miesięczne wydatki w gospodarstwie domowym wynoszą 3000, kwotą, która pozwoliłaby żyć na zbliżonym poziomie jedynie z odsetek jest 450 000, 00 zł.

4) Wolność (niezależność) finansowa - to kwota, od której odsetki pozwalają nam żyć na poziomie, na jakim byśmy chcieli (a nie na jakim żyjemy). Oblicza się ją w podobny sposób: mnożąc kwotę, jaką chcielibyśmy mieć do dyspozycji co miesiąc x 150.

A jak już przez te wszystkie obliczenia przejdziemy, to na koniec dla rozluźnienia możemy obliczyć sobie kiedy zostaniemy milionerami

Miłego liczenia!

Frugalistka


niedziela, 20 września 2009

Nawet w niedzielę, Frugalistka nie odpoczywa - Frugalistka czuwa! :-)) Co prawda przytłoczona wizytą w lesie (to z pewnością szok tlenowy...) nie mam specjalnych sił, ale poszperać w sieci - zawsze!

Zatem dzisiaj inauguruję nowy cykl "Przegląd" - czyli przyglądanie się ciekawym, w mojej ocenie, materiałom znalezionym w internecie. Przyznam szczerze - pomysł znowu ściągnęłam od nieocenionej Frugal Duchess, która takie top-listy tworzy dosyć często. Ale przecież naśladownictwo największym komplementem, prawda?

Oto, co ostatnio wpadło mi w oko:

Przede wszystkim dwa fajne wpisy dotyczące zarządzania domowym budżetem, jeden Frugala, który nieprzekonanym udowadnia, że prowadzenie domowego budżetu, nie dość, że nie jest straszne, to jeszcze pożyteczne. Drugi zamieszczony w blogu Kuźnia sukcesu, na który trafiłam dopiero ostatnio, mówiący o utrzymaniu porządku w domowych finansach.

Bardzo ciekawy wpis znalazłam na blogu Finanse domowe, a dotyczy on etapów naszego finansowego życia. Zdecydowanie pod rozwagę.

I ostatni z polecanych przeze mnie wpisów, tym razem zamieszczony na blogu oszczędzanie pieniędzy, który dotyczy słynnego już "efektu latte" zwanego po polsku "efektem małej czarnej", czyli wyciekania pieniędzy poprzez praktycznie niezauważalne małe (ale za to codzienne!) wydatki. Co prawda już wcześniej o tym pisałam, m.in. tutaj i tutaj, ale było to dawno, więc chyba warto przypomnieć.


Miłej lektury!

Frugalistka

blogi