przyjemności oszczędności -
Blog > Komentarze do wpisu

Niezapominajki 2010 (124)

Co prawda Nowy Rok już jakiś czas za nami, więc czas na noworoczne postanowienia jakby trochę się kończył, ale... Korzystając z tego, że całkiem niedawno obchodzono Chiński Nowy Rok, postanowiłam nadrobić zaległości i wypunktować sobie sprawy, o których przez cały 2010 rok powinnam pamiętać.
Może nie są one specjalnie odkrywcze, ale moje doświadczenie podpowiada mi, że o takich w natłoku zdarzeń najłatwiej zapomnieć, więc...


Po pierwsze: Myśl
Myślenie nie boli i zasadniczo nic nie kosztuje, a bezmyślność jest zazwyczaj bardzo bolesna dla portfela. Mam zamiar w tym roku rozważniej podchodzić do zakupów, szczególnie tych impulsowych, drobnych, które w efekcie zbierają się na całkiem poważne kwoty. Co więcej zamierzam kwstionować wszystko (no dobra, większość...) co usłyszę o finansach (szczególnie w reklamach czy artykułach prasowych, które coraz częściej bywają delikatnie powiedziawszy..."sponsorowane"), a szczególnie o nowych produktach finansowych, do momentu kiedy nie dowiem się o nich wszystkiego co możliwe i nie przeczytam tego co napisano "drobnym drukiem".

Po drugie: Zorganizuj się
Dla mnie to oznacza 3 sprawy. Zrobienie porzadku w domowej dokumentacji, nie tylko finansowej. Pomimo prób zapanowania nad nią, rozrasta się do niebotycznych rozmiarów - czas ją okiełznać. Jeśli w trakcie tych porządków stwierdzę jakieś braki czy niejasności - w tym roku jest czas, aby to wyjaśnić. I ostatnia rzecz- powpisuję do kalendarza (a także przypominacza w komórce) wszystkie ważne terminy i to zarówno finansowe (np. termin złożenia zeznania podatkowego) jak i całkiem zwyczajne (imieniny czy urodziny) - wpiszę je również na przynajmniej 10 dni wcześniej - zaoszczędzi mi to czasu, nerwów i... pieniędzy.

Po trzecie: Licz
Rutyna największym wrogiem portfela. Pomimo tego, że jak mówią, przyzwyczajenie drugą naturą człowieka, tym razem mam zamiar, mu nie ulec i twardo kalkulować czy to koszty obsługi bankowej, ofertę telewizji kablowej czy zwyczajne codzienne zakupy.

Po czwarte: Masz od tego ludzi
Co oznacza między innymi, że sporo rzeczy da się zautomatyzować i zamierzam z tego korzystać. Jeśli się da comiesięczne płatności mam zamiar regulować wg stałego polecenia zapłaty, tym bardziej, że koszt jest symboliczny a oszczędność czasu-wielka. Do tego rozważę zlecanie niektórych prac: godzina mojej konkretnie kosztuje, moje zdrowie i wypoczynek (a w tym przypadku jego brak) również - być może zlecenie niektórych domowych obowiązków per saldo wyjdzie taniej?

Po piąte: Spodziewaj się spodziewanego
...czyli prezentów świątecznych, urodzinowych czy innych okazji, napraw w domu, sezonowych zakupów odzieży czy też opłat za ubezpieczenie, a także wakacji. Skoro wiem o nich już teraz, mogę je zaplanować - czy to w ramach "funduszu słoikowego" czy klasycznego zasilania mojego konta oszczędnościowego o odpowiednio zwiększoną kwotę. Mam zamiar w tym roku nie dać się zaskoczyć przez tego typu "spodziewajki".


Po szóste: Spodziewaj się niespodziewanego
Trochę odwrotność powyższego, ale działania te same. Czas na zbudowanie solidnej poduszki finansowej na nieprzewidziane wydatki, żeby nie kombinować, kiedy stanie się coś niespodziewanego. I może (trochę w ramach zaklinania rzeczywistości) wtedy nic takiego się nie stanie?....


pozdrawiam,

Frugalistka

wtorek, 23 lutego 2010, tinga1

Polecane wpisy

  • Rachunek sumienia (122)

    Wreszcie zebrałam się w sobie i poukładałam to i owo, a teraz zwarta i gotowa ruszam do dalszego blogowania! Dziękuję jednocześnie tym, którzy pomimo mojej nieo

  • Plan był dobry... (116)

    Choć ostatnio próbowałam nieco usprawiedliwiać służby drogowe, to w środę bezwzględnie przyłączyłam się do chóru narzekaczy "Tak. Zima znowu zaskoczyła dro

  • Czy lubisz swoją pracę?... (115)

    To nie jest pytanie podchwytliwe... :-)) Jeśli należysz do tych wybrańców, dla których praca jest zarazem pasją i sposobem na życie - szczerze zazdroszczę. Jeśl

blogi