przyjemności oszczędności -
Blog > Komentarze do wpisu

Przegląd 6 - nieco spóźniony (118)

Po raz kolejny nadrabiając zaległości, malutki przegląd tego, co na temat oszczędzania, finansów i ludzkiego podejścia do pieniędzy wyszukałam w sieci.

Na początek próba odpowiedzi na pytanie dlaczego w Polsce jest tak drogo?  A także trochę o tym, jak sieci handlowe i producenci nabijają nas w przysłowiową butelkę, a także malutka podróż w przeszłość czyli 10 kitów oszczędzania.

Również swoistą powtórką z rozrywki jest materiał  o oszczędzaniu z z portalu w-spódnicy, ale jako, że przypominania nigdy dość, to...

Polecam również wpis zamieszczony na blogu "Finanse domowe" dotyczący realistycznego ustalania celów finansowych

I jeszcze jedno - jako, że Frugal Duchess zamilkła i przeniosła się na stałe, jako autorka, do portalu Wisebread., od dzisiaj na bocznym pasku moje nowe fugalistyczne odkrycie czyli Millionaire Mommy Next Door.

Przyjemniej lektury!

Frugalistka
poniedziałek, 16 listopada 2009, tinga1

Polecane wpisy

  • Kariera kosztuje... (125)

    W sobotę, niepomna aury za oknem (a może nawet bardziej jej na przekór) ogłosiłam oficjalnie początek wiosennych porządków. Może nieco za wcześnie - ale przecie

  • Niezapominajki 2010 (124)

    Co prawda Nowy Rok już jakiś czas za nami, więc czas na noworoczne postanowienia jakby trochę się kończył, ale... Korzystając z tego, że całkiem niedawno obchod

  • Finansowe IQ - Sprawdź się! (123)

    Mając na uwadze świeżo rozpoczęty weekend i nieco nadrabiając zaległości - dzisiaj mały teścik na "finansowe IQ", który wygrzebałam na niezawodnym WIS

Komentarze
2009/11/17 14:31:34
Ten tekst z Wprost to są jakieś bzdury. Nie wiem, do jakiego fryzjera chodzi autor, ale u mnie (stolica województwa, miasto w ścisłej czołówce pod względem rankingu zarobków) strzyżenie bynajmniej nie kosztuje 80 zł.
-
2009/11/17 20:48:47
@airborell Z tym strzyżeniem, to chyba różnie bywa - w Poznaniu, gdzie mieszkam, można zapłacić zarówno 35 zł (ja tak płacę u osiedlowego fryzjera - 90 -100 z farbowaniem) po 100 za samo strzyżenie (mój jeden jedyny i przeostatni raz u fryzjera w jednym z centrów handlowych w środku miasta).
-
2009/11/17 21:05:23
Ja wiem, że można zapłacić pewnie i 500 złotych, ale przecież nie są to w żadnym wypadku normalne, typowe ceny w Polsce. I mam wrażenie, że taki jest cały artykuł - porównuje jakieś nietypowo wysokie ceny w Polsce do normalnych cen za granicą. Ale nie ma się co dziwić, w końcu to Wprost.

Faktem jest, że są w Polsce rzeczy drogie (np. wspomniane iPhony i tym podobne), ale 90% usług jest jednak zdecydowanie tańsze niż w "starej" Unii. A żywność jest u nas chyba najtańsza w całej Unii Europejskiej. Ale o tym nikt nie napisze, bo lepiej marudzić ;).
blogi