przyjemności oszczędności -
Blog > Komentarze do wpisu

Eko - sposoby (117)

...na oszczędzanie.

Znacie mój sceptyczny stosunek do wszelkich akcji mających plakietki „ekologiczny”, „naturalny”, „organiczny”, „chroniący środowisko”. Zbyt wiele razy bowiem, pod szczytne idee podczepiają się różnej maści przedsiębiorcy, próbujący sprzedać swój produkt jakością porównywalny z przeciętnym, ale za to pięć razy droższy. Lub spece od komunikacji wszelakiej dający do zrozumienia, że ludzie są na tyle głupi, że nie potrafią samodzielnie podejmować racjonalnych decyzji. Gdzieś w tym rozmywa się prawdziwa idea, dlatego słysząc „eko” od razu robię się ostrożna.

Ale te pomysły (zaczerpnięte ze strony http://www.thedailygreen.com/green-homes/latest/save-money-megaflip) zdecydowanie przypadły mi do gustu, oto one:

 

1)      odwiedź swoją lokalną bibliotekę – mowa o tym była już parokrotnie, to naprawdę świetny pomysł, szczególnie, ze w dzisiejszych czasach biblioteki przestały być jedynie miejscami wypożyczania książek, można w nich bezpłatnie skorzystać z Internetu, przejrzeć najnowszą prasę czy uczestniczyć w różnych ciekawych przedsięwzięciach (w mojej jakiś czas temu, z okazji wejścia na ekrany kolejnej części przygód Harry’ego Pottera zorganizowano nocny maraton czytania, z konkursami dla najmłodszych – miałam okazję uczestniczyć, jako „pilnowacz” córki kuzynki i jej koleżanki – młode były zachwycone i nawet mnie się podobało. Większość bibliotek w miarę posiadanych środków stara się zaopatrywać w nowości książkowe (trwa to jednak trochę…) więc w ramach opłaty bibliotecznej czyli za cenę jednej książki (bo u mnie to 35 zł) można przeczytać ich całe mnóstwo.

2)      Rób zawsze drinki z wódką – hmmm… muszę przyznać, że nieco kontrowersyjne polecenie, ale autorzy twierdzą, że ten alkohol przydaje się  do wszystkiego od robienia drinków, poprzez odkażanie ran i mycie szyb, po tępienie insektów (???). Hm…..

3)      Zdobądź świadectwo energetyczne swojego domu – o ile się nie mylę (jeśli tak – naprostujcie mnie), o stycznia tego roku każdy sprzedawany w Polsce dom musi takowe posiadać, z tym, że jak to już u nas bywa, plan był dobry a wyszło – jak zwykle czyli nie ma jeszcze dostatecznej liczby osób przeszkolonych aby takie certyfikaty wydawać. Ale czekając na specjalistę z jego różnorakimi uprawnieniami możemy zrobić sobie taki audyt na własny użytek: sprawdzić, czy drzwi i okna mamy szczelne, czy ocieplenie budynku nie wymaga remontu, czy instalacja grzewcza jest sprawna i czy nie trzeba jej dodatkowo izolować, czy kaloryfery nie są zapchane i np. pozasłaniane meblami.

4)      Postaraj się zredukować swój rachunek za zakupy spożywcze o 25% - pisałam już o tym tutaj

5)      Zoptymalizuj zużycie energii swojego komputera – a m.in. o tym tutaj

6)      Używaj baterii, które można ponownie naładować.

7)      Freecycle – wymieniaj się nie tylko ciuchami, ale i np. sprzętem gospodarstwa domowego, płytami czy filmami.

8)      Sprawdź stan instalacji w domu – szczególnie czy woda nie wycieka, ktoś nie podpiął się do Twojej sieci elektrycznej itp…

9)      Wymień żarówki na świetlówki .

10)   Zainwestuj w zieloną energię – baterie słoneczne (moi rodzice zamontowali sobie w ogródku taki kombajn - lampę wraz z bateria – w dzień łapie energię, nocą oświetla drogę) lub np. energię z kompostownia jeśli masz takie możliwości.

11)  Oszczędzaj energię elektryczną i wodę – wyłączaj niepotrzebne światło, instaluj czujniki ruchu, wyłączaj komputer na noc, zakręcaj kran na czas mycia zębów, czyli cytując klasyka „oczywiste oczywistości”…

12)  Przeproś się z babcinymi sposobami na wszystko – suszenie prania na sznurku, zamiast w suszarce, łap deszczówkę, w ogródku wykop przechowalnię dla warzyw, przeproś się z boraksem i sodą oczyszczoną (ja dodałabym jeszcze z octem), używaj ścierek zamiast ręczników papierowych;

13)  Wykorzystuj matkę naturę – w czasie zimy produkty trzymaj na balkonie, a lodówce pozwól odpocząć

14)  Oszczędzaj papier – drukuj dwustronnie, listę zakupów rób na drugiej stronie wydruku z bankomatu itp.


środa, 11 listopada 2009, tinga1

Komentarze
2009/11/12 08:26:26
Generalnie większość sugestii słuszna, niektóre tylko trochę kontrowersyjne.

Jeśli chodzi o świadectwa charakterystyki energetycznej, faktycznie od tego roku wszystkie sprzedawane budynki mieszkalne (nowe i na rynku wtórnym) muszą takie świadectwo posiadać. Nikt tego nie pilnuje, bo niespecjalnie ludziom na tym zależy. A szkoda. Takie świadectwo nie pokazuje wprost, jakie będą rachunki za ogrzewanie, ale porównując kilka świadectw dla kilku budynków można sobie z grubsza porównać ich zużycie energii.

Odnawialne źródła energii, póki co, są bardzo drogie. Mam tu na myśli turbiny wiatrowe, ogniwa fotowoltaiczne, a nawet najpopularniejsze kolektory słoneczne. Jedyne rozsądne wyjście moim zdaniem, to budowa turbiny wiatrowej czy kolektora słonecznego domowym sposobem. Przydomowa biogazownia też nie jest czymś, co leży poza zasięgiem przeciętnego właściciela domu, ale tego nie jestem sobie w stanie w naszych warunkach za bardzo wyobrazić...
-
2009/11/12 13:08:37
frugalistko udzielajac rad nie strzelaj nimi jak z karabinu.. rozwin, bo niektore z tych porad to ogolno znane prawdy ktore w praktyce jednak albo nie sa takie piekne jak na papierze albo zwyczajnie nie sa piekne w ogole - tylko sie nam probuje wmowic ze tak jest.
przyklad:

swietlowki nie sa ekologiczne, bo ich produkcja i recycling jest zwyczajnie drogi.
poza tym nie nadaja sie do miejsc gdzie czesto wlacza/wylacza sie swiatlo lub stosuje sciemniacze.

swiadectwo ekologiczne to zwykla sciema, zaplacisz kilkaset zlotych a przyjdzie pan/pani po kursie rzuci okiem, skasuje kilka stowek i wydrukuje gotowca..
gdzie tu oszczednosc? jak masz swoj dom to lepiej poszukac kogos kogo celem bedzie faktyczne zwiekszenie oszczednosci a nie wydrukowanie papierka.

wylaczanie urzadzen elektrycznych: tak ale nie wszystkich.. nowe telewizory, odtwarzacze, monitory to urzadzenia ktore nie za bardzo lubia ciagle wlaczanie i wylaczanie, moga na to zareagowac strajkiem i wtedy cala oszczednosc pradu pojdzie zwyczajnie na marne bo tzreba bedzie wymienic sprzet.

baterie sloneczne... moze kiedys jak ceny beda ludzkie lub doplaty dostepne w praktyce a nie w newsach na stonie ministerstwa.
Sprawdz ceny paneli wraz z instalacja i oblicz przewidywany czas zwrotu, wyjdzie ze bez doplat niestety przewyzsza zywotnosc zakupionego sprzetu lub... jego wlasciciela;)

Na koniec dodam ze obecnie "ekologia" to synonim slowa "biznes" lub nawet swietny biznes i z oszczedzaniem nie ma nic wspolnego.
Coraz mniej ma tez wspolnego z faktyczna ochrona srodowiska, ale to osobny temat..

tyle na dzis, nie odbieraj tego jako atak, raczej podpowiedzl;)
pozdrawiam,
Leszek
-
2009/11/12 13:28:29
@ich3
Dzięki za rozwinięcie tematu - nie odebrałam tego jako ataku, broń Boże! :-)
Jeśli miałeś okazję czytać inne moje posty, to pewnie zauważyłeś, że stosunek do "ekologii" mam nawet bardziej niż sceptyczny, ale te rady (źródło powyżej) wydały mi się całkiem sensowne, tym bardziej, że o paru ich aspektach (m.in. o wymianie zwykłych żarówek na świetlówki) była już tutaj mowa.
Tak czy inaczej - dzięki za rozwinięcie!

Co do tego zaś, że "ekologia" to teraz pomysł na łatwy biznes - pełna zgoda!
Pozdrawiam!
-
2009/11/12 19:03:31
@lch3: jeśli zależy Ci na oszczędnościach, poszukaj fachowca od świadectwa charakterystyki energetycznej -- a nie pierwszego lepszego, który ma uprawnienia do ich wystawiania. Tylko, że wtedy pewnie zapłacisz więcej...

Jeśli chodzi o żarówki energooszczędne, to trochę te częste włączenia są demonizowane. Na swoim przykładzie korzystam wyłącznie z takich żarówek od przeprowadzki do mieszkania we wrześniu 2007. Świetlówki kompaktowe mam wszędzie, począwszy od salonu, przez przedpokój, kuchnię, skończywszy na łazience. Do tej pory wymieniłem jedną -- dwa miesiące temu -- tę w kuchni, przestała świecić po tym jak przypadkowo puknąłem kijem od szczotki w oprawę...
blogi